DECEMBER 2011

Wywiad z Ewą Domańską, projektantką.

KnW, Grudzień 2011

Kiedyś nieśmiała dziewczyna z Bochni, dziś jedna z najbardziej cenionych, młodych projektantek w północnej Anglii. Właśnie otrzymała tytuł “Projektantki roku 2011″. O kim mowa, z kim współpracuje zdradza w rozmowie dla portalu „Kobieta Na Wyspach”.


Fot Krzysztof Domański/ zdjęcie z pokazu

KnW. Twoja kolekcja właśnie odniosła sukces. Zostałaś nagrodzona na ostatnim pokazie mody w Leeds. Co było kluczem do tego sukcesu?

Ewa Domańska. -Wygrana na pokazie mody w Leeds jest moim wielkim sukcesem. Bardzo długo przygotowywałam się do tego konkursu, dopracowywując każdy detal. Mocno wierzyłam w swoją kolekcję, jednak obawiałam się silnej konkurencji ze strony dobrych, ambitnych projektantow. Do samego końca nie byłam pewna swojej wygranej, dlatego możecie sobie wyobrazić moje zaskoczenie, kiedy sponsor konkursu na najlepszą kolekcję Ubrań Wieczorowych Wiosna/Lato 2012, firma Accent, zwycięzcą ogłosił kolekcję Domańska Designs. To było niesamowite uczucie! Wydaje mi się, że moja kolekcja odniosła sukces, ze względu na swoją oryginaloność i lekko zuchwały styl. Unikatowy charakter każdego ze strojów osiągnęłam przez zastosowanie surowego wykończenia i nietypowego połączenia lekkich materiałów z ciężkimi detalami. Ta wspaniała kolekcja nie zaistniałaby, gdyby nie profesjonalna pomoc mojej przyjaciółki, znakomitej stylistki Agnieszki Gałat -Bracken.

KnW. Czy sama czujesz się na co dzień modną? Masz na przykład swoją ulubioną rzecz? Twoje kolekcje odzwierciedlają twój własny styl?

ED. Uwielbiam się modnie ubierać! Świetnie się czuje w swojej skórze, kiedy jestem dobrze ubrana, kiedy mam kilka drobnych akcesoriów na sobie, zwłaszcza tych, które lubię najbardziej, czyli długie kolczyki lub długi, układający się w literę V naszyjnik. Oczywiście są dni, jak przypuszczam u wielu kobiet, kiedy najlepiej czuję się w jeansach i zwykłej koszuli. Moje ulubione ubranie, które posiadam, to spódnica ołówkowa, która nadaje piękny kształt moim biodrom. Mogę ją założyć z większością topów z mojej garderoby i świetnie się w niej czuję. Jest to również pierwsza rzecz w mojej szafie, którą zakupiłam po dniu spędzonym z moją stylistką.

Nie wszystkie z projektów pasują do mojej sylwetki, więc nie powiedziałabym, że moje kolekcje odzwierciedlają mój styl. Jednak każde z zaprojektowanych przeze mnie ubrań odpowiada stylowi kobiety, którą kreuję.


Fot. Krzysztof Domański /zdjęcie z pokazu

KnW. Skąd czerpiesz swoje modowe inspiracje?

ED. Początkiem roku poznałam wspaniałą stylistkę, Agnieszkę Gałat-Bracken, która z czasem została konsultantką mojej zwycięzkiej kolekcji, moją stylistką i bardzo dobrą przyjaciółką. To ona nakierowała mnie na odpowiedni tor, pokazała, że inspiracje należy czerpać z tych wielkich – Chanel, Celine, Burberry, Louis Vuitton czy Prada i nauczyła mnie, że „diabeł tkwi w szczegółach” – czyli jak ważne jest zwracanie uwagi na najdrobniejsze detale, bo to właśnie one tworzą całość – przepiekną, unikatową kreację.

KnW. Czy masz swojego ulubionego projektanta, osobę która cię inspiruje?

ED. Nie ukrywam, że bardzo podoba mi się styl Victorii Beckham – chłodna, klasyczna elegancja, perfekcyjne, proste cięcia, pięknie podkreślona kobieca sylwetka. Cenię również innych znanych projektantów jak Prada, Louis Vuitton, Chanel, Gorgio Armani. Wszyscy oni mają duży wpływ na mnie i na moją twórczość, jednakże styl ubrań marki Victorii Beckham, jest stylem, z którym jako projektantka mody, utożsamiam się najbardziej.

KnW. Czy ulica i przeciętna kobieta cię interesują? Kim jest kobieta, dla której projektujesz? Dla kogo kreujesz?

ED. Prawdę mówiąc ulica i przeciętna kobieta są dla mnie niezwykłą inspiracją. Uwielbiam przesiadywać w miejskich kafejkach, w centrum, gdzie mam świetny widok na główne ulice miasta i zwykłych przechodniów. Oczami wyobraźni staram się ubrać każdą kobietę w pasującą do jej sylwetki kreację. To rozbudza moją wyobraźnię i jednocześnie jest dla mnie świetną zabawą.

Zawsze staram się naszkicować w swoim notesie lub zapamiętać każdy detal, który zwróci moją uwagę na przypadkowym przechodniu. Dlatego samo przebywanie wśród zwykłych ludzi jest bardzo inspirujące. Kobieta, dla której projektuję moje stroje, to kobieta z klasą, która jest świadoma swojej atrakcyjności, kobieta z charakterem, która od życia oczekuje czegoś więcej.

KnW. Z jakim materiałem najlepiej ci się pracuje? Zauważyliśmy w twej kolekcji ciekawe połączenia, takie jak skóra z szyfonem, czy ciężkie metalowe zamki naszyte na delikatną tkaninę. To odważne połączenia.

ED. Tak, bardzo lubię łączyć pozornie niepasujące do siebie tkaniny, zestawiać je z ciekawymi detalami. Uważam, ze takie połączenia wnoszą wiele charakteru do ubioru, nadając mu swieży, nowoczesny wygląd. Ma to również związek z filmem, który był inspiracją dla mnie przy tworzeniu tej zwycięzkiej kolekcji. Mówię tu o filmie „Black Swan” z Natalie Portman w roli głównej. Bohaterka filmu miala na mnie tak wielki wpływ, że zapragnęłam skraść odrobinę z jej osobowości, by sprytnie ukryć ją w projektach, które tworzyłam. Stąd też połączenie ciężkich, zdecydowanych detali, odzwierciedlających czarnego łabędzia- kobietę, która wie, czego chce i potrafi to osiągnąć, z delikatnymi, „niewinnymi” tkaninami, uosabiającymi białego łabędzia – kobietę wrażliwą, pełną pasji do tego, co kocha.

KnW. Czujesz się projektantką czy bardziej kobietą interesu? Czy masz przygotowany w zanadrzu plan B ?

ED. Muszę przyznać, że mam duszę artysty i biznes jest moją słabą stroną. Jednak, ponieważ biznes jest dość istotną częścią sukcesu, uczę się kompromisu, by mój produkt był cenowo dostępny dla przeciętnego klienta, a jednocześnie nie tracił na jakości. Przypuszczam, że potrwa to długie lata doświadczenia, zanim będę mogła przyznać, że znam się na biznesie. Jak już wspomniałam, mam duszę artysty, więc nie mam w nawyku planowania. Plan B będzie zatem improwizacją.

KnW. Twoja ostatnia kolekcja jest bardzo odważna. To kobieca intuicja czy znajomość rynku? Czy masz doradców, którym ufasz ?

ED. Odkąd wpółpracuję ze Styling Atelierhttp://stylingatelier.com/– czyli z Agnieszką Gałat-Bracken, zupełnie inaczej podchodzę do projektowania. Agnieszka miała na mnie bardzo duży wpływ, mogę powiedzieć, że dzięki niej odkryłam inną stronę świata mody. Myślę, że tworząc moją ostatnią, zwycięzką kolekcję, kierowałam się tak intuicją jak i znajomością rynku. Wiem co jest modne w danym sezonie i stosuję tę więdzę przy tworzeniu moich kolekcji, pilnując, by mój klient był w stu procentach usatysfakcjonowany jakością i stylem mojej marki. Ostatecznie jednak, kierowałam się opinią konsultantki mojej kolekcji – Agnieszki.


Ewa Domańska (po prawej) z Agnieszką Gałat-Bracken.

KnW. Czym jest dla ciebie moda?

ED. Moda jest dla mnie polem do wyobraźni, planem na przyszłość, zabawą, pasją… Jest miłością mojego życia, zaraz po moim wspaniałym mężu Krzysztofie. Zaczynając współpracę ze Styling Atelier, odkryłam jak ważne jest, by pracować z profesjonalistami. Tworząc moją ostatnią kolekcję, poznałam wielu ludzi, z którymi planuję kontynuować znajomość na gruncie biznesowym jak i osobistym. Tacy ludzie właśnie, którzy żyją swoją pasją, dodają mi skrzydeł, budują moją pewność siebie jako projektantki i utwierdzają w przekonaniu, że moda jest tym, czym chcę się zajmować zawodowo w życiu.

KnW. Jak oceniasz angielski rynek ? Czy tutejsze kobiety są równie wymagające jak Polki?

ED. Biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia z klientem, mogę powiedzieć, że Polki zwracają większą uwagę na szczegóły: materiał, jakość wykonania, krój, podczas gdy Angielki oceniają tylko całościowy wygląd ubrania. Myślę, że polski klient jest bardziej wymagający, a tym samym sprawia, że ja wymagam więcej sama od siebie, co podnosi standard mojej pracy.

KnW. Jakie są twoje plany na przyszłość ?

ED. O dalekiej przyszlości jeszcze nie myślę, a w tej najbliższej, mam zamiar was zaskoczyć moją nową, zimową kolekcją, którą właśnie kończę. Nie mogę zdradzić zbyt wielu szczegółow na ten temat, ale na pewno pojawią się ciekawe połączenia tkanin, kolorów i stylów.

W związku z nawiązaną swieżo współpracą z managerami sklepów w Leeds, w niedługim czasie możecie oczekiwać moich kolekcji w sprzedaży w sieci sklepów Accent www.accentclothing.com oraz w sklepie internetowym www.fashionpony.co.uk

W drugiej połowie listopada odbywam konsultacje w Londynie z mentorem, managerem sklepów Replay. Ze spotkaniem tym wiążę wiele nadziei na pszyszłość i nie ukrywam, że jestem bardzo podekscytowana i otwarta na nowe, większe możliwości. Zachęcam was do śledzenia mojej kariery projektantki mody, myślę, ze w niedługim czasie, możecie być znów miło zaskoczeni nowymi informacjami na temat Domanska Designs.

KnW. Co doradziłabyś młodym projektantkom , które chcą być zauważone?

ED. Moim zdaniem, przede wszystkim liczy się wyobraźnia, cieżka praca i dbałość o szczegóły. Bardzo ważne jest również, by kochać to, co się robi bez względu na sukces czy porażkę. Przy pozytywnym nastawieniu do życia, wiele marzeń się spełnia i myślę, że ja jestem tego dobrym przykładem. Zachęcam więc wszystkich do dążenia do realizacji swoich marzeń. Warto!

KnW. Serdecznie dziękujemy za rozmowę

ED. Również dziękuję.

Więcej o pracy i projektach Ewy Domańskiej znajdziecie na:

http://www.ewadomanska.co.uk/

Portal „Kobieta na wyspach”

http://www.kobietanawyspach.co.uk/

info@kobietanawyspach.co.uk