OCTOBER 2011

“Cudze chwalimy, swego nie znamy” – Wywiad z Małgorzatą Dudek – projektantką

KnW, Listopad, 2011

Agnieszka Gałat-Bracken

„London Fashion Week”, 17-ty września, sobota wieczór.

„Cudze chwalimy, swego nie znamy” powtarzałam w myślach oglądając show naszej rodaczki Małgosi Dudek podczas londyńskiego tygodnia mody.

Po obejrzeniu kilku wcześniejszych pokazów, byłam wzruszona widząc pokaz Polki,

który zakończył się dużym sukcesem i wielkimi brawami.

Już od pierwszych dźwięków muzyki i ciszy, jaka nastała w oczekiwaniu na pierwszą kreację,

poprzez spektakularny show na światowym poziomie

oraz podziw publiczności zakończony wielkimi brawami,

aż po skromny ukłon samej projektantki.

Wszystko to pozwoliło mi na tę jakże pasującą do okazji refleksję, że jednak „swego nie znamy”.

Małgosia Dudek jest cenioną projektantką nie tylko w Polsce, czy w Londynie, ale także w Paryżu, Berlinie, Nowym Jorku czy Los Angeles. Jej kreacje nosiły takie hollywoodzkie gwiazdy jak Katherine Heigl, Rachel Bilson, Mirja du Mont, czy Madeline Zima.

Po pokazie miałam przyjemność spotkania się z projektantką na krótki wywiad ,którego udzieliła nam dla portalu „Kobieta na wyspach”.

„Kobieta na Wyspach” – Agnieszka Gałat-Bracken. Małgosiu jesteś właśnie po swoim pierwszym pokazie na ‘London Fashion Week’. Jak się czuje polska projektantka, której pokaz w obcym kraju zakończyły wielkie brawa i owacje?

Małgorzata Dudek. Jest to wspaniałe uczucie. Jeszcze rano zastanawiałam się co ja tutaj w ogóle robię, ale w momencie, kiedy modelki ubrane w moje projekty zaczęły wychodzić na wybieg nie miałam już żadnych wątpliwości. Podpatrywałam reakcję publiczności przez małą szparkę w drzwiach i twarze zdradzały pozytywny odbiór. Kiedy na koniec pokazu usłyszałam brawa kilka razy głośniejsze niż po pokazach moich poprzedników, cieszyłam się jak dziecko, bo wiedziałam, że Londyn w pełni popiera to, co robię.

KnW-AGB. Ostatnie miesiące przed pokazem musiały być bardzo intensywne, co pomagało ci przetrwać ten wyjątkowy czas ?

MD. Przyświecała mi ciągła myśl, którą powtarzałam niczym mantra – nie dać plamy i zrobić wielkie WOW – no i się udało.

KnW-AGB. Twoja kolekcja wywołała zamierzoną reakcję wśród tak wymagającej angielskiej publiczności. Czy polska publiczność jest tak samo awangardowa?

MD. Nie miałam zbyt wielu pokazów w Polsce, ale każdy z nich był dobrze przyjęty. Polska publiczność jest przyzwyczajona do nieco innej mody i nosi się też całkowicie odmiennie niż ludzie interesujący się modą w Anglii. Szczerze powiedziawszy obszar mojego działania słabo obejmuje Polskę więc nie mogę tak do końca oceniać tego co tutaj się dzieje. Ja odnoszę wrażenie, że jako Polacy wciąż jeszcze podchodzimy do mody zbyt zachowawczo i trochę boimy się pójść na całość.

KnW-AGB. Czy po tylu latach pamiętasz jeszcze moment, w którym zdecydowałaś o swojej przyszłość jako projektantka?

MD. O tym, że będę zajmowała się modą wiedziałam od dzieciństwa. Zawsze byłam kreatywna w różnych dziedzinach, w jakich tylko dziecko lub nastolatka może się obracać i to zaowocowało tym, że jestem kim jestem. Sukcesywnie dążyłam do obranego celu i osiągając go wyznaczałam sobie następny, ale wiem, że mogę osiągnąć jeszcze dużo więcej. Jestem zdeterminowana więc jest to tylko kwestią czasu, bo do wszystkiego trzeba dojrzeć. Nie było jakiejś daty czy przełomowego momentu, w którym postanowiłam, że zostanę projektantką – we mnie to było i jest cały czas.

KnW – AGB. W tamtych czasach projektanci mieli dużo mniej możliwości. Czy teraz jest łatwiej Polskim projektantom “zaistnieć” w tak trudnym i bezlitosnym światku mody?

MD. Nigdy nie jest łatwo, niezależnie od tego w jakich czasach żyjemy. Zawsze są jakieś przeciwności. Czasami nadmiar środków pośrednich do tworzenia może działać na niekorzyść. Kilka moich kolekcji powstawało z materiałów recyclingowych, bo zwyczajnie nie było mnie stać na zakup drogich tkanin czy dodatków, ale dzięki kreatywności z niczego powstały piękne rzeczy, którymi zachwycają się „bezlitośni” ludzie ze świata mody. Trzeba mieć oczy i umysł otwarty i wiarę we własne umiejętności a wszystkie drzwi prędzej czy później się otworzą.

KnW – AGB. Co cię inspiruje i co motywuje do ciężkiej pracy ?

MD. Jestem szczęściarą, bo robię to, o czym marzyłam od dziecka, więc nawet najtrudniejsze zadania nie są dla mnie straszne i nie odbieram mojej pracy jako ciężkiej. Nie muszę się zbytnio motywować, bo to wychodzi ze mnie naturalnie.

KnW -AGB. Czym kierujesz się przy tworzeniu nowej kolekcji i co wpływa na twoje ostateczne wybory ?

MD. Nie lubię monotonii, więc każda kolekcja jest inna. Używam bardzo różnych materiałów, form, dodatków, eksperymentuję. Największą frajdę sprawia mi kiedy robię coś, czego jeszcze nie robiłam lub używam technik czy materiałów, które nie są z reguły wykorzystywane do wytwarzania odzieży. Czuję się wówczas jak Kolumb żeglujący po nieznanych wodach, a osiągnięty efekt jest największą nagrodą.

KnW – AGB. Kim jest kobieta, dla której tworzysz? Czy masz w planach stworzenie również kolekcji męskiej?

MD. Moje ubrania nie są dla przeciętnych śmiertelniczek. Nosi je kobieta, która gdy mijasz ją na ulicy, to musisz się za nią obrócić. Czujesz do niej respekt i zazdrość o jej pewność siebie i pogardę dla reszty świata. Co do panów… to kompletnie dziewiczy dla mnie teren, dlatego bardzo kuszący i wiem, że kolekcja męska prędzej czy później powstanie.

KnW – AGB. Wiemy ze masz wielu fanów wśród zarówno polskich jak i zagranicznych celebrytów. Czy pokaz w Londynie poszerzy ich grono o kolejne nazwiska?

MD. Nigdy nie wiem co przyniesie jutro i kto się w moje ubrania ubierze. Wiem, że jak tylko udostępnię zdjęcia z projektami wówczas kolejka stylistów ustawi się po nie i będą ubierać swoje gwiazdy, ale to, co jest najbardziej prawdopodobne to to, że moja kolekcja będzie wędrowała po całym świecie z sesji na sesję do różnych magazynów mody, na plany zdjęciowe do teledysków itp.

KnW – AGB. Czy masz swoich ulubionych projektantów? Osoby, które cenisz , które inspirują cię zawodowo?

MD. Naturalnie jest wielu projektantów, których podziwiam za ich twórczość. Tacy najważniejsi, którzy odcisnęli mocne piętno w moim umyśle to John Galliano, Thierry Mugler czy Alexander McQueen. Są to projektanci, których obserwowałam przez wiele lat więc z pewnością ma to swoje odbicie w tym, co sama robię.

KnW – AGB. Co na co dzień nosi projektantka, której projekty są tak precyzyjne?

MD. Kobieta zmienną jest… Ubieram się różnie, w zależności od nastroju, tego gdzie się znajduję i na co pozwala mi sylwetka. Zmieniam style jak potrzebuję lub czasem, gdy jestem mocno zapracowana, kompletnie nie zwracam uwagi na to, co na siebie wkładam.

KnW – AGB. Czy masz w planach kolejne pokazy poza granicami kraju?

MD. Oczywiście! W lutym znów zamierzam przyjechać do Londynu, a potem może gdzieś jeszcze pokażę swoją kolekcję.

KnW – AGB. Twoja rada dla utalentowanych młodych projektantów, którzy marzą o wielkiej karierze ?

MD. Najważniejsze to wierzyć w siebie, być pracowitym i bez skrupułów pokazywać swoją twórczość gdzie tylko się da. Nie zważać na przeciwności i krytykę, słuchać głosu swego serca, bo każda następna kolekcja będzie już tylko lepsza od poprzedniej. Nawet najwięksi mistrzowie popełniali błędy, więc nie należy się nimi zrażać tylko obiektywnie i bez emocji spojrzeć na swoją pracę, ocenić obiektywnie i robić kolejne kolekcje.

Z Małgorzatą Dudek rozmawiała Agnieszka Gałat-Bracken.

Dla portalu „Kobieta na wyspach”.

Małgorzata Dudek

http://www.malgorzatadudek.com/

Agnieszka Gałat-Bracken

http://stylingatelier.com/

Portal „Kobieta na wyspach”

http://www.kobietanawyspach.co.uk/